Next-genowy mmorpg, WoW killer, najlepszy mmorpg tego roku.
Tak nazywany jest nadchodzący wielkimi krokami tytuł od ArenaNet. Guild Wars 2 ma swoją premierę już za parę dni i praktycznie każdy kto zamówił tą grę, każdy kto czekał na nią, a nawet każdy kto szukał powiewu świeżości trzęsie się ze zniecierpliwienia tak samo jak ja. Przynajmniej tak to wygląda.
GW2 ma swoją rzeszę fanów ale też posiada dużo przeciwników. Zazwyczaj oskarżenia lecą w stronę systemu skupiającego się na umiejętności samego gracza oraz wyrównania statystyk wszystkich endowyh itemów. Sam grywałem w World of Warcraft swego czasu ( i nie omieszkam kiefyś wrócić by zobaczyć zmiany jakie zaszły) i wiem jak to satysfakcjonuje posiadać jakiś mocny item jako pierwszy wśród znajomych bo szansa na drop jest niewielka ale powiew świeżości w kawałku kodu zaproponowanego przez Areńców wydaje mi się czymś dobrym. W końcu czy nie bardziej cieszy ubicie kogoś na PvP dzięki swoim umiejętnością czy dzięki temu że gość gra dopiero tydz i ma słabe itemy. Dla mnie oczywiście jest to ta pierwsza wersja.
Jestem już po wszystkich Beta Eventach oraz Stress Testach i mogę co nieco powiedzieć o tym nadchodzącym mmo. Pierwszą rzeczą która nasuwa się odrazu po włączeniu gry to grafika która jest świetna lecz niestety wymagająca dla sprzętu. Lokacje jak i postacie są zrobione na wysokim poziomie. Graficy się postarali co zresztą widać ale to było wiadomo po pokazanych trailerach i gameplayach. Jak mówimy o vizualiach warto też wspomnieć o części audio która też zachwyca. Muzyka jest przwurocza tam gdzie ma taka być i motywująca do walki i parcia dalej w odpowiednich dla tego sytuacjach. Dźwięki broni, czarów, środowiska a nawet postaco i Npców są odwzorowane w najmniejszym szczególe co widać np podczas cut-scenek czy pobytu w stolicach gdzie slyszymy pracujących rzemieślników oraz hałas tłumów przebywających dookoła nas.
Podczas ostatnich zamkniętych testów udostępnione były wszystkie rasy ( w BWE 2 bodajże nie można było grać Asurą i Sylvari) i chyba większość lokacji. Dzięki temu mogliśmy odczuć jak będzie wyglądać ostateczny produkt. Pomijając Lagi i słabą optymalizację grało się przyjemnie. Każda klasa jest dość dobrze zbalansowana ale oczywiście brakuję temu trochę do perfekcji. Przykładem może być Elementalista który jest jak owieczka wśród wilków i ma naprawdę małe szanse. Na szczęście cały czas nad tym pracują i jak to naprawdę będzie wyglądać przekonamy się po premierze. Jeżeli chodzi o crafting nie miałem szans przetestować tego aspektu gry tak samo jak Dungeonów ( nawet nie wiem czy były jakieś dostępne ale z takimi lagami było to bezsensowne), natomiast WvWvW przetestowałem aż za bardzo (stwierdzam to po marudzeniu dziewczyny, że chce spać). World vs World vs World to świetny tryb pozwalająy na potyczkę PvP z trzema różnymi serwerami. Sprawdza się to świetnie i nigdy się tam nie będziemy nudzić. Grając solo czy w grupie zawsze jest coś do zrobienia. Zaczynając od potyczek 1v1, poprzez grupowe walki kończąc na wielkich bataliach gdzie na ekranie jest więcej graczy niż potrafi ogarnąć komputer. Zacząć można praktycznie od początku ale lepiej najpierw rozwinąć trochę postać (postać na WWW jest skalowana do poziomu 80 ale każde zdobyte doświadczenie jest dodawane do puli i awansujesz swój podstawowy poziom).
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że będzie to tytuł w który nie każdy będzie mógł zagrać. Wiele osób nieprzyzwyczajonych do takiego sposobu prowadzenia walki mogą szybko się zniechęcić. Na szczęście serwery raczej puste nie będą bo z każdym kolejnym testem graczy nie ubywało, a wręcz przeciwnie było ich coraz więcej. Czekam na ten tytuł i jestem przekonany, że to będzie mój osobisty hit na ten rok ale czy zniechęci mnie do WoW'a? Myślę, że nie. Król zostanie królem dzięki sentymentowi i ciągłemu rozwojowi ( mimo, że idą w dziwną stronę). Także Guild Wars 2 ma szanse zaistnieć na rynku i nie zniknąć zbyt szybko i raczej będzie żył w koegzystencji z World of Warcraft niż walczył z nim przez 2 różne systemy rozgrywki mimo tego samego gatunku.



.jpeg)

0 komentarze:
Prześlij komentarz